Towarzystwo Fotografii Przyrodniczej

Aby skorzystać z pełnej wersji serwisu Zarejestruj się

Aktualności

Dolina Baryczy - ptasi eden na polskich ziemiach

 

Stada żurawi przelatujące nad głową, drzewa pełne czapli białej, przypominających wielkie białe bombki na choince czy rybołów polujący tuż nad taflą zbiornika wodnego – to nie jest opis mekki ornitologów w Titchwell, czy polskiej Biebrzy. Opis dotyczy wielkiej, dolnośląskiej ptasiej ostoi – Doliny Baryczy, naszego ptasiego edenu. Nikt chyba nie uwierzy w wiarygodność tego tekstu, dopóki nie zobaczy na własne oczy – sam się o tym przekonałem. W okolicach Milicza, Rudy Sułowskiej czy Żmigrodu można znaleźć wiele agroturystyk, oferujących miejsca noclegowe po przystępnych cenach, skąd mamy dobre miejsce wypadowe na zwiedzanie terenów pod kątem zabytkowym i przyrodniczym, dbając przy tym o bezpieczeństwo zwierząt i zachowując się zgodnie z przyjętymi standardami, a przede wszystkim z naturą.

Dolina Baryczy – dokładniej Park Krajobrazowy Doliny Baryczy, zawierający wiele rezerwatów, m.in. rezerwat ornitologiczny Stawy Milickie to jeden z najlepszych pod kątem ornitologicznym terenów w naszym kraju jak nie w Europie. Obejmuje on powierzchnię 87 040 ha i leży na terenach województwa dolnośląskiego (70 040 ha) i wielkopolskiego (17 000 ha). W obrębie Parku leżą m.in. gmina Milicz, Żmigród czy Krośnice. Utworzono go w czerwcu 1996 roku. Kluczową dla tego terenu rzeką jest Barycz, która jest jednocześnie największym prawobrzeżnym dopływem Odry. Dla ptakolubów największą atrakcją jest niewątpliwie teren rezerwatu przy stawach milickich. Powstał on na mocy zarządzenia ówczesnego Ministra Leśnictwa i Przemysłu Drzewnego we wrześniu 1963 roku (większość źródeł podaje taką właśnie datę, inne m.in. strona Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych we Wrocławiu podają rok 1973) na powierzchni niemalże 5,5 tyś ha. W skład niego wchodzą kompleksy: Stawno - 1 583,45 ha, Potasznia - 390 ha, Ruda Sułowska - 750,27 ha, Radziądz - 787,24 ha, Jamnik - 297,04 ha. W 1995 roku został objęty konwencją RAMSAR, skupiającą najcenniejsze tereny wodno-błotne świata. Pięć lat później natomiast wpisany na listę Living Lakes, obejmującą trzydziestu trzech najbardziej unikalnych obszarów wodnych na świecie. Głównym celem powołania rezerwatu do życia była ochrona najcenniejszych gatunków ptaków i terenów wodno-błotnych, które są większością rezerwatu, będące miejscem żerowania, a także gniazdowania ptaków. Z tego też powodu niektóre stawy mają status lęgowych, co daje im jeszcze większą ochronę prawną, będącą w tych czasach istotnym elementem. Między stawami rozciągają się wielkie powierzchnie trzcinowisk, w których gniazdują błotniak stawowy (Circus aeruginosus), trzciniak (Acrocephalus arundinaceus) i trzcinniczek (Acrocephalus scirpaceus), a z zaciekłością, wielką charyzmą i zawziętością swoje gniazda budują remizy (Remiz pendulinus) – najbardziej wytrwałe i pracowite ptaszki na świecie.

W okresie letnim stawy odwiedza setki ornitologów amatorów, którzy ze swoimi sprzętami optycznymi, długimi lunetami wystawiają się wzdłuż jezdni wypatrując unikalne gatunki z bezpiecznej odległości. A tych jest co niemiara – ok. 170 gatunków ptaków ma status gniazdowych. Stawy Milickie mogą pochwalić się największym skupiskiem lęgowym gęsi (Anser) w tej części Europy. Widok bociana czarnego (Ciconia nigra) czy bielika (Haliaeetus albicilla) jest tutaj czymś normalnym, z tego też powodu fotografowie przyrodnicy potrafią zjeżdżać się tutaj z całego – a także z poza granic – kraju. W celu zabezpieczenia naturalności rezerwatu i uniknięcia niepotrzebnego zakłócania spokoju władze rezerwatu wybudowały specjalne stanowiska obserwatorskie, z których bez problemu można zaobserwować interesujące nas gatunki. Co ciekawe zostały one dobrane tematycznie – można znaleźć czatownię z widokiem na perkoza rdzawoszyjego (Podiceps grisegena), którego na pięć wizyt porannych można spotkać cztery razy (jednego dnia zaspałem) czy czatownię z panoramą na obszerne żerowiska czapli białej (Egretta alba). Szlaki turystyczne wiodące między najcenniejszymi terenami, omijając je skrupulatnie i chroniąc przed natłokiem turystów poprowadzą nas mimo wszystko w ciekawe miejsca – nie tylko pod względem przyrodniczym – takie jak etnograficzne zabytki, czy stare budowle i pomniki przyrody.

Najcenniejszymi gatunkami gniazdującymi na terenie rezerwatu stawów milickich są: bielik (Haliaeetus albicilla), bąk (Botaurus stellaris), bączek (Ixobrychus minutus), bocian czarny (Ciconia nigra), czapla purpurowa (Ardea purpurea), zausznik (Podiceps nigricollis), czy wspomniany wcześniej perkoz rdzawoszyi (Podiceps grisegena). Pozostałe gatunki, które są często spotykane: łabędź krzykliwy (Cygnus Cygus), jastrząb (Accipiter gentilis), kania czarna (Milvus migrans) i ruda (Milvus milvus), trzmielojad (Pernis apivorus), kobuz (Falco subbuteo), żuraw (Grus grus), rybołów (Pandion haliaetus). W lasach – należących w dużej mierze do nadleśnictw Żmigród i Milicz – można spotkać wiele gatunków typowo leśnych, takich jak: dzięcioł czarny (Dryocopus martius), dzięcioł zielony (Picus viridis) czy siniak (Columba oenas). Z gatunków przelotowych możemy spotkać m.in.: podgorzałkę (Aythya nyroca), orlicę (Larus ichthyaetus), czy ostatnio berniklę rdzawoszyją (Branta ruficollis), a nawet gęś tybetańską (Anser indicus).

Innym z wielu rezerwatów jakie zostały utworzone w Parku Krajobrazowym Doliny Baryczy jest rezerwat leśny „Olszyny Niezgodzkie” o powierzchni 74,28 ha mający na celu ochronę najcenniejszych leśnych kompleksów tego terenu, a także – i przede wszystkim – bagiennych olszyn rozciągających się wzdłuż rzeki Ługi. Powstał on w 1987 roku. Dzięki podtapianiu terenu, olchy zaczęły się rozprzestrzeniać na całej szerokości rezerwatu, co skutkowało powstawaniem kęp, na wskutek mocnego systemu korzeniowego. Oprócz ochrony olchy na terenie Parku powstały także: w 1954 roku rezerwat „Radziądz” obejmujący 8,26 ha, chroniący większą część grądu; w 1962 roku na powierzchni 24,23 ha krajobrazowy rezerwat „Wzgórze Joanny” z lasem bukowym.

Niewybaczalnym błędem byłoby pominięcie bogatej gatunkowo ichtiofauny na terenie stawów. Skupiają się tam bardzo rzadkie w naszym kraju gatunki takie jak: kiełb białopłetwy (Gobio albipinnatus) czy koza złota (Cobitis aurata). Na masową skalę (90% całej produkcji na tych terenach) hoduje się karpia (Cyprinus carpio), który jest szanowany ze względu na ekologiczną hodowlę nie tylko w Polsce, ale i w Europie. W stawach hodowany jest także lin (Tinca tinca), sandacz (Stizostedion lucioperca) czy szczupak (Esox Lucius). Ciekawostką jest występowanie pstrąga potokowego (Salmo trutta fario) w górnej części rzeki Sąsiecznicy. Oprócz ptaków i ryb występują tam także cenne gatunki ssaków (których jest ponad 50): m.in. gacek szary (Plecotus austriacus), nocek wąsatek (Myotis mystacinus), sarna (Capreolus capreolus), daniel (Dama dama), piżmak (Ondatra zibethicus), wydra (Lutrinae), a nawet jenot (Nyctereutes procyonoides) czy norka amerykańska (Neovison vison). Z herpetofauny możemy wyróżnić m.in.: rzekotkę drzewną (Hyla arboreta), traszkę zwyczajną (Lissotriton vulgaris), traszkę grzebieniastą (Triturus cristatus), żabę moczarową (Rana arvalis), padalca (Anguis fragilis) czy żmiję zygzakowatą (Vipera berus).

Czy na ptaki, czy na ssaki warto tam pojechać, zobaczyć – byle z bezpiecznej odległości – i sfotografować. W tym celu właśnie powstały ścieżki i punkty obserwatorskie, aby tereny nie były dewastowane przez skrywających się potajemnie i płoszących zwierzaki pseudo-obserwatorów. Dostosujmy się zatem do przepisów wybierając się na teren Parku Krajobrazowego Doliny Baryczy. Obszar jak każdy naturalny jest zagrożony zanikiem i wyginięciem, przez ostatnie lata wiele gatunków ptaków straciło status lęgowych, a ssaki takie jak daniele (Dama dama) czy sarny (Capreolus capreolus) są co raz częściej kłusowane, a dzik (Sus strofa), sarna (Capreolus capreolus), jeleń (Cervus elaphus) – eliminowane przez myśliwych w ramach "kontroli" nad populacją. Inne uciekają od zbliżających się zabudowań w poszukiwaniu jedzenia. Warto przyczynić się do zadbania o nasze najbardziej cenne tereny, a takimi niewątpliwie są rezerwaty w Parku Krajobrazowym Doliny Baryczy.

Przemysław Bicki  www.przemekbicki.pl

 

 



Komentarze

Ilość komentarzy: 1

Małgorzata Stępień (Gocha)

Zeby to człowiek mial tyle czasu na te podróżowanie to z checia by sie wybrał w takie miejsce. ahh ten czas...

2011-04-21 23:02:27

Pozostałe aktualności